CHCESZ MIEĆ PSA – PRZYJACIELA?

PRZECZYTAJ UWAŻNIE I ZASTANÓW SIĘ   

dalej...
Podziękowania

Dziękuję za udzielenie pomocy w problemach wychowawczych mojego trzymiesięcznego grzywacza chińskiego. Nie pozwalał się dotykać, atakował lub chował się za meblami. Nie było mowy o pojechaniu z nim do lekarza, czy psiego fryzjera.
Dwugodzinna wizyta pana Waldemara zmieniła go diametralnie. Następnego dnia pan Waldemar zawiózł nas na szczepienie.
Kiedy zjawiłam się - z psem - w domu na Święta Bożego Narodzenia, moja mama nie mogła uwierzyć w jego przemianę. Była pod dużym wrażeniem jego zachowania.
Pana Waldemara poznałam osiem lat temu, gdy moja dziesięciotygodniowa bokserka uparła się, zatrzymała na ulicy i nie chciała iść dalej. Pan Waldemar podszedł wtedy, zabrał mi z ręki smycz i „zwyczajnie” poprosił psa, żeby poszedł z panią. Pies ruszył bez oporu, przy nodze.
Od tamtej chwili pan Waldemar nigdy nie musiał ingerować w szkolenie mojej pupilki. Jest cały czas posłuszna, a pana Waldemara rozpoznaje na ulicy. Nie wiem, jak on to robi, ale niewątpliwie ma dar.

Beata D.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziękuję za uratowanie życia mojego jamnika. Pies wpadł pod samochód na terenie ośrodka campingowego. Byliśmy w okolicach Książa bez możliwości przemieszczania się. Jeden telefon wystarczył, by pan Waldemar natychmiast zareagował. W ciągu godziny przyjechał i zabrał mnie z psem do kliniki weterynaryjnej do Śremu. Pies podczas swojego dwutygodniowego pobytu w szpitaliku przeszedł kilka poważnych operacji. Piesek żyje do dziś i cieszy się z każdego kontaktu z panem Waldkiem.

Katarzyna J.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Składam podziękowania panu Waldemarowi Beyme za przekazanie mi i mojej rodzinie miłego, pięknego, sześcioletniego owczarka berneńskiego. Pan Waldemar zaproponował nam jego adopcję, gdy dowiedział się o śmierci naszego bernardyna, która była wielkim nieszczęściem – zwłaszcza dla mojego syna. Nie wierzyłem, że może udać się przystosowanie do nowych warunków psa w tym wieku. Na szczęśnie myliłem się. Jestem bardzo wdzięczny – moje dziecko zyskało nowego przyjaciela i odzyskało uśmiech.

Jacek G.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Serdecznie dziękuję panu Waldemarowi Beyme za ciężką pracę przy układaniu mojego psa. Było to ogromne wyzwanie, bo pies do trzeciego roku życia był w kojcu z wybiegiem na las, gdzie zażywał nieograniczonej wolności. Był nieprzystosowany do obcowania z innymi psami i obcymi ludźmi. Przeprowadzenie się z dnia na dzień w środowisko miejskie spowodowało w poglądach psa kompletny zamęt i agresję. Dzięki pomocy pana Waldemara to się zmieniło. 

Aleksandra M.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Składam serdeczne podziękowania panu Waldemarowi Beyme za uratowanie życia mojemu jedenastomiesięcznemu szczeniakowi. Pies był w stanie agonalnym, jednak nie stać nas było na leczenie weterynaryjne. Zwróciliśmy się więc o pomoc do pana Waldemara. Opiekował się psem przez trzy doby – aż do ustąpienia kryzysu chorobowego.

W tej chwili pies jest całkowicie zdrowy i jestem przekonany, że jest to wyłączna zasługa wiedzy i fachowości pana Waldemara.

Janusz B.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Składam podziękowania panu Waldemarowi Beyme za uchronienie mojego psa przed poważną operacją, której w opinii lekarzy mógł nie przeżyć. Zjawiając się na moją prośbę w lecznicy pan Waldemar podważył diagnozę lekarzy i logicznie uzasadnił swoje przekonania. Sam bezinwazyjnie poprowadził „leczenie” i jeszcze tego samego dnia organizm psa zaczął normalnie funkcjonować. Ponadto jestem przekonana, że w razie jakichkolwiek problemów pan Beyme zawsze będzie służył bezinteresowną pomocą. Jest osobą godną zaufania. Jest przyjacielem mojej rodziny.

Dominika F.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

  
W 2008r. zaadoptowaliśmy pięcioletniego owczarka niemieckiego. Był bardzo smutny, apatyczny, oderwany od rzeczywistości i pozbawiony kontaktu z domownikami. Nie mogliśmy dłużej na to patrzeć. Dzięki terapii i szkoleniu pana Waldemara pies odzyskał radość życia, ma ochotę na zabawę i bieganie. Ma w tej chwili osiem i pół roku.

Wdzięczni fani talentu pana Waldemara Beyme

Aleksandra i Witold B.

 


Licznik odwiedzin: 62927